Tylko remis z Aston Villą.
Manchester United kończył mecz w "10" po czerwonej kartce dla Naniego. Owen cały mecz na ławce rezerwowych
W ramach 26 kolejki angielskiej Premier League na Villa Park miejscowa Aston Villa podejmowała wicelidera tabeli, aktualnych mistrzów kraju, Manchester United.
Zarówno obydwaj trenerzy jak i zawodnicy chwiali swoich środowych rywali i byli świadomi ciężkiej przeprawy. Większa presja czekała jednak gości, którzy chcąc nie stracić dystansu do liderującej Chelsea musieli ten mecz wygrać. Sir Alex Ferguson postanowił, że ten mecz rozpocznie z jednym wysuniętym napastnikiem. był nim oczywiście obecnie najskuteczniejszy zawodnik ligi, Wayne Rooney. Natomiast, jeśli chodzi o rezerwowych to nawet na ławce nie było Tomka Kuszczaka.
Gwizdek sędziego i rozpoczynamy mecz. Pierwsze chwile tego spotkania należały do gości, jednak w czwartej minucie to goście spróbowali szczęścia z dystansu., Bez większych efektów. Kolejne minuty to wymiana ,,cios za cios" potem jednakże do głosu doszła Aston Villa, która po kilku próbach dopięła swego i strzeliła bramkę. W 22 minucie miejscowych fanów uszczęśliwił Carlos Cuellar.
Radość gospodarzy trwała zaledwie minutę. Po dośrodkowaniu Naniego, uderzeniu Giggs'a i złej interwencji golkipera Villi, mecz zaczął się od nowa. Od 28 minuty Manchester musiał sobie radzić w dziesiątkę po tym jak Nani brutalnie zaatakował Petrova. Od tego momentu gospodarze ruszyli do ataków, jednakże żaden z nich już do końca pierwszej części gry nie przyniósł efektu w postaci bramki. Tak więc po pierwszych 45 minutach, był remis 1-1.
Drugą część United rozpoczęli z jednym nowym zawodnikiem na boisku. Za Scholesa wszedł Antonio Valencia. Właśnie Ekwadorczyk w 52 minucie miał dobra okazję do wyprowadzenia Manchester na prowadzenie, jednak przestrzelił. W 59 minucie mogło być już 2-1 dla Aston Villi. Przed utratą gola United uratował Van der Sar instynktownie broniąc strzał Milnera. Minutę potem na pierwszą zmianę zdecydował się Martin O'Neil. Za Fabian Delpha został wprowadzony do gry John Carew.
63 minuta mogła uszczęśliwić fanów United, jednak po raz kolejny Valencia w doskonałej sytuacji zachował się jak junior i nie potrafił pokonać bramkarza rywali. W 65 minucie kontuzjowanego Petrova zmienił Steve Sidwell. Dwie minuty potem, manchester mógł kończyć ten mecz już w dziewiątkę. Sędzia o dziwo nie zareagował jednakże na ostre wejście Wesa Browna. Ewidentny błąd sędziego na korzyść ,,Czerwonych Diabłów".
W 75 minucie, Ferguson decyduje się posłać do boju Berbatowa, który mienił zmęczonego Giggsa. Kilka minut potem sędzia jeszcze raz myli się na korzyść United. W polu karnym faulowany jest Carew przez Evansa, sędzia jednak nie wskazał na wapno. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie. Pomimo gry w osłabieniu, United udaje się wywieźć punkt z Villa Park.
Manchester United odrobił straty do Chelsea redukując dwóch do jednego punkty. W meczu przeciwko Evertonowi, Chelsea przegrała 2-1, a obie bramki strzelił były zawodnik United, Louis Saha.
źródło: manutd.com.pl
dodał: Putek data: 2010-02-10 22:44:23 komentarze: 8 |
Więcej informacji o:
- Michael Owen
- Premier League
- Manchester United
punkt za Chelsea London:( I jeszcze szkoda że Sir Alex Ferguson nie wystawia Owena mi śię wydaje że już
Ferguson nie lubi Owena.









