Owen: Interesuje się mną wiele klubów
"Jest wiele ofert spoza Anglii i kilka z Premier League. Ja jednak czuję, że należę do Premiership"
Po raz pierwszy od czasu zakończenia sezonu Michael Owen wypowiedział się na temat swojej przyszłości. Anglik przyznał, iż jest mu niezręcznie mówić o niej, z powodu spadku Newcastle.
Były napastnik Liverpoolu uważa również, że jego osobą interesuje się wiele klubów zarówno z Anglii jak i spoza niej.
- Kwestia mojego transferu jest nadal otwarta. Wiele klubów interesuje się mną. Przejrzymy oferty, czy to te z Anglii, czy z zagranicy.
- Jest wiele ofert spoza Anglii i kilka z Premier League. Ja jednak czuję, że należę do Premiership, jestem jej częścią.
- Grałem rok w Hiszpanii. W Realu grało mi się dobrze, jednak to wydarzenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że wolę Premier League. Więc jeśli dostałbym konkretną ofertę z dobrego klubu z Anglii mógłbym ją zaakceptować. Jednak z uwagi na spore zainteresowanie moimi usługami za granicą nie mogę tak po prostu odrzucić ewentualnych ofert.
- Mój kontrakt z Newcastle jeszcze nie wygasł, więc póki co jestem piłkarzem Srok. Nie sądzę jednak, że podpiszę nowy kontrakt. Uważam zresztą, że nie dostanę takowej oferty. Poza tym chcę grać w Premier League bądź innej najwyższej klasie rozgrywkowej.
Owen przyznał także, że słyszał o zainteresowaniu jego osobą Hull City.
- Jestem świadom zainteresowania Hull. Jednak w ostatnim czasie byłem wielokrotnie łączony ze sporą ilością klubów.
- Usiądę do rozmów z innymi klubami, jednak nie teraz. To nie byłoby w porządku. Spędziłem w Newcastle cztery wspaniałe lata i przykro mi, że opuszczam ich, gdy spadają do Championship. Dlatego nie chcę rozmawiać na temat konkretnych klubów i tego gdzie zagram w następnym sezonie.
Owen przyznał także, że przez ostatnie 12 miesięcy czytał wiele negatywnych opinii na swój temat.
- W ostatnich tygodniach wiele się o mnie mówiło. W większości przypadków źle. Ale takie jest życie. Jestem odporny na takie rzeczy. Gdy zdobyłem bramkę na Mistrzostwach Świata w wieku 18 lat pisano o mnie w samych superlatywach. Potem zapomniano o mnie na sześć miesięcy. Następnie zdobyłem hat-tricka w meczu z Niemcami oraz świętowałem trofea z Liverpoolem i ponownie sobie o mnie przypomniano. Tak to działa.
- Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie Cię krytykował. Jeśli przejmowałbym się tym nie był bym w tym miejscu w którym teraz jestem.
- Oczywiście wolę, gdy ludzie piszą o mnie dobrze rzeczy, a nie tak, jakbym kogoś zamordował. Jednak będąc piłkarzem musisz być świadom krytyki i uodpornić się na nią - zakończył najprawdopodobniej były kapitan Newcastle United.
dodał: Dawka data: 2009-06-22 17:36:03 komentarze: 4 |
Więcej informacji o:
- Michael Owen
- Transfery









