MichaelOwen

jedyny polski serwis fanów Owena

PANEL LOGOWANIA PANEL LOGOWANIA


DOŁĄCZ DO NAS DOŁĄCZ DO NAS

Chcesz mieć pełny dostęp do strony? Pisać komentarze? Zarejestruj się już teraz!

Zacznij aktywnie uczestniczyć w życiu strony i już teraz ZAREJESTRUJ SIĘ

RozgrywkiBramki
Premier League3
Carling Cup2
Liga Mistrzów4
FA Cup0
Łączna ilość bramek: 9

Michael Owen trenuje wraz z nowymi kolegami z Manchesteru.

Newcastle United ( NUFC ) Arsenal Londyn Manchester United Wayne Rooney Liverpool Forever- najlepszy serwis o Liverpool FC Aston Villa Marco Van Basten

Owen: Nie powinienem był jechać do Niemiec

Teraz łatwo to powiedzieć, jednak wtedy miałem swoją szansę. To były przecież Mistrzostwa Świata - wyznał Owen

Michael Owen przyznał, że jego wyjazd na Mistrzostwa Świata w Niemczech był pomyłką.

Anglik uważa patrząc teraz z perspektywy czasu, że jego noga była zaledwie w połowie sprawna.

- Nie ma wątpliwości, że kontuzje są moją zmorą, odkąd przybyłem do Newcastle. To frustrujące. Ludzie mogą się śmiać z tego co powiem, ale nie jestem kontuzjogenny.

- Jeśli spojrzysz w przeszłość, zauważysz, że problemy rozpoczęły się, kiedy Paul Robinson nastąpił na moją nogę, co spowodowało jej złamanie.

- Są ludzie, którzy doznają kontuzji z drobnych powodów, jednak ja nie należę do nich. Niczyja stopa nie wytrzymałaby w takiej sytuacji.

- Po kontuzji rozpocząłem przygotowania do Mistrzostw Świata. Zagrałem połowę meczu dla Newcastle.

- Moja noga była w gipsie przez długi czas i dochodziła do siebie. Patrząc teraz z perspektywy czasu, nie powinienem był pojechać na Mistrzostwa do Niemiec.

- Teraz łatwo to powiedzieć, jednak wtedy miałem swoją szansę. To były przecież Mistrzostwa Świata.

- Nie myślałem, co mogło się zdarzyć, jednak teraz uważam, że moja noga była zaledwie w połowie sprawna. Mięśnie nie były tak mocne jak powinny, nie wytrzymały i skręciłem kolano. Wszystko to zdarzyło się przez kogoś, kto wylądował na mojej stopie, dlatego też nie uważam, żeby była to moja wina.

- Patrząc na historię moich kontuzji wiem, że potrzebuję meczu, bądź dwóch, by powrócić do pełni zdrowia. Niestety nie miałem tyle czasu.

- Teraz mogę już patrzeć przed siebie i ponownie rozpocząć strzelanie bramek.

dodał: Dawka
data: 2009-03-19 14:30:53
komentarze: 2

Komentarze Komentarze

#1 dodał: Putek; data: 2009-03-19, 14:52
No szkoda :( Jakby nie miał tej kontuzji, byłby teraz na 100 % jednym z najlepszych napastników na świecie.. A teraz.. no niestety trzeba przyznać, że aż tak dobry nie jest, jak kiedyś :/ Ale mam nadzieje, że jeszcze powróci do swojej przepięknej gry, ma czas, wkoncu jest przed 30-stką, więc pare lat jeszcze ma :D
#2 dodał: armitoja; data: 2009-03-19, 20:58
Putek, od nadal jest najlepszy dla tych którzy go wspierają, a wiadomo, że wierny kibic nie opuści w chwili zwątpienia. oczywiscie gdyby nie kontuzje był by całkiem innym zawodnikiem, ale cóż, takie jest życie, jednak \"król powróci\" moze nie zdetronizuje młodych wilczków ale jeszcze bedzie wielki.