Owen: Nie powinienem był jechać do Niemiec
Teraz łatwo to powiedzieć, jednak wtedy miałem swoją szansę. To były przecież Mistrzostwa Świata - wyznał Owen
Michael Owen przyznał, że jego wyjazd na Mistrzostwa Świata w Niemczech był pomyłką.
Anglik uważa patrząc teraz z perspektywy czasu, że jego noga była zaledwie w połowie sprawna.
- Nie ma wątpliwości, że kontuzje są moją zmorą, odkąd przybyłem do Newcastle. To frustrujące. Ludzie mogą się śmiać z tego co powiem, ale nie jestem kontuzjogenny.
- Jeśli spojrzysz w przeszłość, zauważysz, że problemy rozpoczęły się, kiedy Paul Robinson nastąpił na moją nogę, co spowodowało jej złamanie.
- Są ludzie, którzy doznają kontuzji z drobnych powodów, jednak ja nie należę do nich. Niczyja stopa nie wytrzymałaby w takiej sytuacji.
- Po kontuzji rozpocząłem przygotowania do Mistrzostw Świata. Zagrałem połowę meczu dla Newcastle.
- Moja noga była w gipsie przez długi czas i dochodziła do siebie. Patrząc teraz z perspektywy czasu, nie powinienem był pojechać na Mistrzostwa do Niemiec.
- Teraz łatwo to powiedzieć, jednak wtedy miałem swoją szansę. To były przecież Mistrzostwa Świata.
- Nie myślałem, co mogło się zdarzyć, jednak teraz uważam, że moja noga była zaledwie w połowie sprawna. Mięśnie nie były tak mocne jak powinny, nie wytrzymały i skręciłem kolano. Wszystko to zdarzyło się przez kogoś, kto wylądował na mojej stopie, dlatego też nie uważam, żeby była to moja wina.
- Patrząc na historię moich kontuzji wiem, że potrzebuję meczu, bądź dwóch, by powrócić do pełni zdrowia. Niestety nie miałem tyle czasu.
- Teraz mogę już patrzeć przed siebie i ponownie rozpocząć strzelanie bramek.
dodał: Dawka data: 2009-03-19 14:30:53 komentarze: 2 |
Więcej informacji o:
- Michael Owen
- Kontuzje









